Zakupy
Kupić, nie kupić...
Nawet jeśli nie mamy wystarczającej ilości pieniędzy zawsze może my wybrać się na zakupy. W końcu nikt nam nie każe od razu czegoś kupować, może się skończyć na zwykłym przymierzaniu. Jest to bowiem taka sama frajda jak robienie zakupów. Co prawda nie kończy się przyniesieniem ogromnej ilości toreb z zakupami ale i tak jest to bardzo przyjemna rozrywka. Wybierając się na zakupy będące tylko „przymierzaniem” należy zaopatrzyć się w torbę z makowego butku. Wkładamy do niej jakiś szal lub chustę i udajemy, że wracamy z tego właśnie miejsca. Jeszcze kilka lat temu taki zabieg nie spowodowałby uznania nas za ważnego klienta, teraz jest inaczej. Jeśli niczego nie zamierzamy kopić a chcemy się tylko rozerwac udając zakupy należy zadbać o wygląd zewnętrzny. Nikt nie może nas oskarżyć o to że przyszliśmy zmarnować czyjś czas jeśli wyglądamy świetnie. Sprzedawca po prostu uzna, że jesteśmy wybredni a w najgorszym razie uzna nas za niesympatycznych. Nigdy nie przyjdzie mu do głowy, że po prostu nie mamy pieniędzy, by robić zakupy. Oszczędności nie wstydzą się najbogatsi ludzie świata więc dlaczego my mielibyśmy walczyć z tą tradycją? W końcu rzadko który kupujący spośród tych rekrutujących się ze średniej klasy społecznej oddaje do sklepu przedmiot używany i żąda zwrotu pieniędzy. Ten rodzaj „oszukiwania” jest charakterystyczny dla ludzi, którzy mają bardzo wysokie dochody.